Żart: Warszawa: jadowity pająk terroryzuje mieszkańców Pragi
Dziś ok. godzi. 7:00 małżeństwo z warszawskiej Pragi poinformowało policję o pojawieniu się w ich mieszkaniu "dziwnego stworzenia". Okazało się, że był to olbrzymi, bardzo jadowity pająk. Mieszkańcy osiedla zostali ewakuowani, prowincja otoczono taśmami, a gliny i służby weterynaryjne przeszukują osiedle w sprawie sprawdzenia azali nie ma jeszcze innych przedstawicieli tego samego gatunku w okolicy.
Służby weterynaryjne i kadra zwierzyniec zidentyfikowali gatunek jako bardzo rzadko spotykaną odmianę o nazwie Araneae coptikulus.
"Był kudłaty i proszek wielkie czarne oczy. Nie bał się tupania. Ja z dzieckiem uciekłam do sąsiadki, a małżonek czekał na klatce na policję" - mówiła Anna Zatorska, mieszkanka bloku przy ulicy Grochowskiej, u której w mieszkaniu pojawił sie ten olbrzymi pajęczak.
Araneae coptikulus jak przedtem spotykany był lecz w Dżibuti, w państwie położonym we wschodniej Afryce, powyżej Zatoką Adeńską. Pajęczak ten jest gatunkiem szybkim i właściwie agresywnym. Gdy poczuje się zagrożony natychmiastowo atakuje. Specjaliści z warszawskiego zwierzyniec właśnie obawiali się takiego ataku. albowiem w Polsce gatunek ten jest niezrównany nie ma w kraju szczepionka na jego jad Sprowadzenie jego potrwałoby kilkanaście jak nie kilkadziesiąt godzin. W Dżibuti przypadki ukąszenia na mocy tego pająka kończyły sie po trzech godzinach zgonem ofiary.
"Czekałem na klatce i byłem pełen obaw azali ten kudłaty stwora nie zaszyje się gdzieś w naszym mieszkaniu i potem nie będzie wolno go znaleźć, tymczasem na szczęście jak lecz specjaliści weszli do domu od razu go złapali" - opowiadał Ireneusz Zatorski.
Po przetransportowaniu do zoo, coptikulus został umieszczony w specjalnym terrarium. Dziennikarzom pozwolono zrobić zdjęcie pająka. niemniej jednak nie obyło się bez przykrych incydentów. zapewne według błysku fleszy pająk nieoczekiwanie wyskoczył z terrarium i natychmiastowo znalazł się przy nogach fotoreporterów. na szczęście i tym wspólnie nie doszło do ukąszenia. Po tym zdarzeniu kapsuła w którym znajdował się araneae coptikulus został lepiej chroniony
Policja próbuje ustalić skądże ten gatunek pająka znalazł się w Polsce. Sprawdzane są osoby, które w ostatnim czasie przyjechały z Dżibuti do lokalny Istnieje prawdopodobieństwo, że mógł on przybyć w bagażu.