Rozpoczną się procesy w sprawie prześladowań ludności w Darfurze
5 kwietnia 2005
Luis Moreno Ocampo z haskiego trybunału zapowiedział walkę z bezkarnością i okrucieństwem w Sudanie. Prezydent al-Baszir przysiągł wszelako publicznie, iż nie wyda żadnego obywatela sudańskiego zagranicznemu trybunałowi.
Lista przekazana na mocy Kofiego Annana w Nowym Jorku głównemu oskarżycielowi MTK dotyczy osób oskarżanych o mordy, tortury i gwałty dokonywane na ludności Darfuru, a widnieją na niej nazwiska członków sudańskiego rządu i dowódców armii zaś rebeliantów.
Organizacja Narodów Zjednoczonych przedstawiła Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu zapieczętowaną listę 51 osób podejrzanych o prześladowania ludności w Darfurze w zachodnim Sudanie. Rezolucję o skierowaniu sprawy do trybunału uchwaliła w ubiegłym tygodniu wskazówka Bezpieczeństwa ONZ, a była to pierwsza tego typu decyzja rady. Prezydent Sudanu Omar al-Baszir już zapowiedział, iż jego krawędź nie będzie współpracował z trybunałem w Hadze. Dziesiątki tysięcy ludzi, zachęcane na mocy media, wzięły uczestnictwo w manifestacji w Chartumie, skierowanej przeciw ONZ.
Zdaniem przedstawicieli Rady Bezpieczeństwa ONZ, władze Sudanu odpowiedzialne są za wykroczenie praw człowieka na skalę określaną jako niegodziwość przeciw ludzkości. Sudański ranga uważa postawę rady za niesprawiedliwą i nieobiektywną, aliści mieszkańcy Darfuru powitali wieści z ONZ z zadowoleniem.
Według szacunków ONZ od rozpoczęcia trwającego już dwa lata konfliktu etnicznego w Darfurze zginęło przynajmniej 180 tysięcy ludzi, a powyżej 2 miliony musiało opuścić swoje domy. zadłużenia za część tych wydarzeń ponosi arabskie ugrupowanie militarne Dżandżawid. ranga Sudanu nie przyznaje się do wspierania tej grupy. Obrońcy praw człowieka oskarżają wszelako sudańskie władze o hamowanie pomocy humanitarnej na rzecz ofiar konfliktu.